Muffiny to takie mini ciasto, które robi się błyskawicznie, a ja kocham wszystko, co można zrobić szybko i nie martwić się zbytnio, gdy najdzie mnie na improwizację. ;) Poniższe są zmodyfikowaną wersją przepisu z mojewypieki.
~
2 szklanki mąki
3/4 szklanki otrębów
3/4 szklanki cukru brązowego (ew. zwykły)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
100 g oleju
1 szklanka mleka
2 jajka
szczypta soli
1 żółtko
250g twarogu
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
100 g oleju
1 szklanka mleka
2 jajka
szczypta soli
1 żółtko
250g twarogu
W pierwszej misce wymieszać mąkę, otręby, cukier brązowy, proszek do pieczenia, sól i 1 łyżeczkę cukru waniliowego, a w drugiej 2 jajka, mleko i olej (roztrzepać delikatnie widelcem). Połączyć suche i mokre składniki za pomocą łyżki. Twaróg połączyć widelcem z żółtkiem i 1 łyżeczką cukru waniliowego. Do foremek/papilotek nakładać najpierw ciasto, a potem twaróg, wciskając do środka by nie wystawał zbyt mocno. Piec 25 minut w 180 stopniach.
Nie mam dziś zbyt dużo do napisania, po prostu dzielę się przepisem. Może następnym razem będzie głębszy post, ale obecnie marzy mi się koniec szkoły i wakacje. Mam ochotę wyjechać i zobaczyć coś nowego.
"Ale po co? A dlaczego? Ale komu to poczebne?" ;)))
wyglądają bajecznie!!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie,
Szana-Banana
www.gastronomygo.blogspot.com
Są przepyszne, właśnie skończyłam piec.
OdpowiedzUsuńIch wielkim atutem jest to, że prawie wcale nie są słodkie, więc można jeść bez ograniczeń
Robiłam w małych foremkach więc ponad połowa serka została, ale zawsze można usmażyć racuszki :)
Polecam!