Ten przepis nigdy mi się nie znudzi. Ciasto jest superhiper proste do zrobienia - zero wyrabiania, tylko porządnie wymieszać! Wyrasta chrupiące i cienkie, lub, gdy jest grubiej położone, miękkie i zarumienione po bokach. Można zrobić z innymi dodatkami (np.brokuły, albo bez - tylko sos i ser).
(proporcja w przepisie - na 2 pizze)
~
250 g mąki
60 g otrębów
1/5 kostki drożdży
szklanka ciepłej wody
cukier, sól
3 łyżki oliwy z oliwek (lub oleju)
3 duże kawałki mrożonego szpinaku
2 cebule
gałka muszkatołowa
1,5 łyżki twarożku
(rzadki, o konsystencji gęstego jogurtu, np.president, lub zwykły jogurt naturalny)
sól, pieprz, oliwa
sok pomidorowy
LUB pomidory z puszki (zmiksowane)
LUB w wersji letniej: zmiksowane świeże pomidory (teraz lepiej trzymać się od nich z daleka ;))
+ cukier, sól, pieprz, papryka słodka, bazylia
ser (mozzarella lub inny)
Wymieszać w misce otręby, mąkę, sól, cukier, 3 łyżki oliwy i rozpuszczone drożdże. Mieszać ciasto łyżką (zagniatanie rękoma jest zbędne), w razie potrzeby dolać wody lub dosypać mąki, by konsystencja była sprężysta, ale po zgarnięciu lekko i powoli rozlewająca się. Zostawić do wyrośnięcia na minimum 30 minut. W tym czasie można przygotować szpinak i sos:
Zeszklić cebulę (+sól i pieprz), dodać lekko rozmrożony szpinak i dusić do jego zmięknięcia. Dodać świeżą gałkę muszkatołową, twarożek, sól, pieprz. Doprawić pomidory solą, cukrem, pieprzem, papryką i bazylią.
Po wyrośnięciu ciasta rozciągnąć je na blaszce z papierem do pieczenia (będzie lekko kleić się do rąk, ale wystarczy rozciągnąć je zwilżonymi dłońmi). Posmarować oliwą (lepiej nie pomijać!), doprawionymi pomidorami, położyć szpinak (grudki w niewielkich odstępach, by ciasto wyrosło), posypać serem i bazylią. Piec w 220 stopniach przez 20 minut.
Jak zwykle dużo do zrobienia, a tak mało czasu. Chciałoby się odpuścić, ale zawsze w takim momencie odzywa się we mnie wola walki. Siła charakteru. A może słabość.
Ulubione: >>>
Wykonaliśmy kompozycję. Pół pizzy ze szpinakiem. Drugie pół z suszonymi pomidorami i oliwkami. Całość znikła ze stołu w mgnieniu oka. przekątna ma rację, gdy pisze o potrzebie smarowania ciasta oliwą: nie zrobi się zakalec :-)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że pizza się udała ;)
UsuńPozdrawiam